No i od 19 listopada jestem na Karaibach. Co prawda na razie czysto turystycznie, bo jest Kondzio, ale w piątek wylatuje i przyjdzie czas na pracę. Monia z Grześkiem ugościli nas rewelacyjnie. No i jak to u Moni: po ogrodzie gania 40 żółwi, wielkie legwany, w domu 3 akwaria i papuga, 3 psy rewelacyjne no i nawet małpa się raz po ogrodzie przebiegła. Jest ciepło. plaża Maho ta słynna przy lotnisku już dwa razy zaliczona. Robi wrażenie. Mały filmik podglądowy:
2025/11/26
2025/11/18
Miami
No i znowu wylądowałem w Miami. Kilka stanów zjeździłem i tak jak w Tennesi zimno i mokro, ale przepięknie tak teraz znowu upały. Jutro oddaję samochód i fru na Saint Martein na Karaiby. Zdecydowanie Stany to nie moja bajka. Co prawda nie wiem, czy jeszcze nie będę musiał tu wrócić, bo jest szansa na fajny konktrakt, ale mam nadzieję, że nic z tego nie wyjdzie.
2025/11/03
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)